Kadra na Tokio już znana

    Dodane: 2021-06-09

Od jakiegoś czasu znaliśmy część składu w jakim wystąpi na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio nasza kajakowa kadra. Wiedzieli, że na olimpijskim torze popłynie kanadyjkarka Dorota Borowska (C1 200) oraz kanadyjkarze: Mateusz Kamiński (C1 1000), Wiktor Głazunow i Tomasz Barniak (C2 1000). Dziś brakujący element układanki uzupełnił trener kajakarek – Tomasz Kryk, który do Japonii zabiera sześć zawodniczek, chociaż będzie mogło wystartować tylko pięć. Jedna będzie pełniła rolę rezerwowej.

Tuż przed zakończonymi w miniony weekend w Poznaniu mistrzostwami Europy nominację olimpijską otrzymała Marta Walczykiewicz, która najpierw wygrała krajowe regaty eliminacyjne w Wałczu, następnie zdobyła medal podczas zawodów Pucharu Świata, by potwierdzić swoją dominację na tym dystansie, podczas regat im. Rafała Piszcza.
W poniedziałek szkoleniowiec uzupełnił skład, podając nazwiska kajakarek, które będą startowały w Tokio. – Marta Walczykiewicz, Karolina Naja, Anna Puławska, Helena Wiśniewska i Katarzyna Kołodziejczyk. Na kolejne zgrupowania jedzie z nami także Justyna Iskrzycka, która poleci też do Japonii. Ma status rezerwowej, chociaż mogę zgłosić tylko pięć nazwisk. Jest jeszcze minimalna szansa na otrzymanie dla niej dzikiej karty – poinformował w wywiadzie dla TVP Sport Kryk i dodał, że nie wie jeszcze dokładnie jak zostaną obsadzone poszczególne konkurencje.

To co mogę podać na pewno, to skład naszych tzw. pierwszych łódek. Marta Walczykiewicz wystartuje w K1 200 metrów, Karolina Naja i Anna Puławska w K2 500 metrów, a czwórka popłynie w składzie Naja, Puławska, Wiśniewska, Kołodziejczyk. Nie wiem jeszcze kto wystartuje w jedynce na 500 metrów, być może Helena, a może Marta, po zakończeniu rywalizacji w jej koronnej konkurencji. Mam jeszcze kilka niewiadomych, bo w tym roku, zgodnie z regulaminem, jeden kraj może wystawić po dwie osady w jedynkach i dwójkach. Nie wiem jeszcze w których zgłosimy po dwie i kto w nich popłynie – tłumaczy szkoleniowiec.
Utrzymanie w stałym treningu szóstej zawodniczki to zabieg spowodowany między innymi trudnościami pandemicznymi, z którymi sportowcom przyjdzie zmagać się podczas igrzysk w Tokio.Nie wyobrażam sobie, że pozytywny wynik testu zawodniczki, u której nie będzie żadnych objawów medycznych, mógłby wyeliminować ją ze startu w igrzyskach. Chcę mieć w gotowości szóstą zawodniczkę – przyznał trener.


artykuł na podstawie wywiadu dla TVP Sport