Doba znów na Atlantyku

    Dodane: 2017-05-10

W minioną niedzielę rozpoczęła się kolejna wyprawa znanego nie tylko w Polsce kajakarza Aleksandra Doby. Tym razem urodzony w Poznaniu obecnie mieszkaniec Polic wystartował z zatoki Sandy Hook w Nowym Jorku i szczęśliwie wypłynął na Atlantyk 8 maja. Wyprawa jest tak naprawdę kontynuacją Trzeciej Transatlantyckiej Wyprawy Kajakowej, którą rozpoczął rok temu - 29 maja 2016 w marinie nieopodal Statuy Wolności.

źródło facebook Aleksander Doba

Przypomnijmy, że kiedy rozpoczynał swoją ubiegłoroczną wyprawę przeciwne wiatry cofnęły go już z Atlantyku w kierunku lądu, rzucając przy tym kajakiem o brzeg.  Łódź wówczas uległa poważnemu uszkodzeniu, co zmusiło Olka do przerwania swojej wyprawy. 

Tym razem kierunek wiatru, wiejąc od strony lądu był idealny co ułatwiło wyjście na Atlantyk. Jednak krótko po starcie silny wiatr uderzył w kajak z ogromną siłą, znosząc go na pobliskie skały. Na szczęście Polak mógł liczyć na pomoc, która doholowała Olka  do punktu na Atlantyku, z którego Olek został cofnięty rok wcześniej. Tam linka holownicza została odczepiona Aleksander Doba odpłynął w swoją niezwykłą podróż do Europy. 

Przypomnijmy, że trasa Trzeciej Transatlantyckiej Wyprawy Kajakowej prowadzi z Nowego Jorku do Lizbony. Większa część podróży przebiegać będzie na północnym Atlantyku, przez co ze względu na warunki panujące w tej części oceanu (zimno, częste sztormy i bardzo wysokie fale) może być dużo trudniejsza i bardziej ryzykowna od dwóch poprzednich.

Aleksander Doba zakłada, że spędzi na Oceanie Atlantyckim około czterech miesięcy

Życzymy Olkowi powodzenia i oczywiście będziemy śledzić jego podróż.